Konto pracodawcy


Więcej niż komunikacja, czyli jak zbudować kulturę organizacji

Obejrzałam znowu „Incepcję” w reżyserii Christophera Nolana. Film zaczyna się słowami o najpotężniejszym wirusie – idei. Mocno zaszczepiona determinuje, zmienia ludzkie zachowania i postawy. Może być przyczyną klęski, może być przyczyną sukcesu. Na pewno jest silnym impulsem, a wichry historii nie raz tego dowiodły.

 

Komunikacja wewnętrzna często traktowana jest narzędziowo. Udostępnia się intranet, wydaje biuletyn, organizuje spotkania. Dobrze zarządzane zapewniają przepływ informacji i wiedzy. Taka komunikacja wewnętrzna jest prosta - najtrudniejsza jest zmiana postaw. Celem każdej organizacji jest jej wynik finansowy. Jest to w interesie tak właścicieli, jak pracowników. Jednakże już Maslow ustalił w swej piramidzie potrzeb, że „nie samym chlebem człowiek żyje”. Dowiedziono również, że motywacja finansowa jest tą działającą najkrócej. Ostatecznie pieniądze zaspokajają dwie z pięciu potrzeb piramidy Maslowa – potrzeby fizjologiczne (związane z fizycznymi warunkami pracy) i potrzeby bezpieczeństwa (związane z kosztami życia). Pozostałe to potrzeby społeczne i indywidualne, związane bezpośrednio ze środowiskiem i atmosferą pracy, z samopoczuciem i chęcią przychodzenia do biura. Właśnie te potrzeby może zaspokoić wspólna dla wszystkich pracowników idea.

Dla organizacji ideą jest jej misja, jej cel istnienia. Aby ten ogólny cel, wyznaczający sens i kierunek działania firmy był realizowany, powinien być akceptowany przez każdego pracownika. Aby coś zaakceptować, trzeba to zrozumieć. Jednak tutaj sama komunikacja wewnętrzna nie wystarczy. Niezbędna staje się świadomość istnienia kultury organizacyjnej.

 

Na układy nie ma rady
Komunikacja wewnętrzna jest dla firmy tym, czym krwioobieg dla organizmu – odpowiada za pobranie z odpowiednich miejsc odpowiednich składników, odpowiednie ich przetworzenie i dostarczenie w odpowiednim czasie i odpowiednimi kanałami w odpowiednie miejsca. Wiele razy słowo „odpowiednie”? Ponieważ nie ma jednej gotowej recepty na komunikację wewnętrzną. Za każdy razem jest to indywidualna kwestia danego organizmu – firmy. Pozostając przy tej anatomicznej analogii, kultura organizacji jest jej układem odpornościowym. Działa wg ustalonego kodu rozpoznając wszelkie odstępstwa od reguły i próbuje je wyeliminować, chroniąc w ten sposób organizm przed kryzysami. Tak wewnętrznymi, jak zewnętrznymi. Kultura organizacyjna może sprzyjać zaspokajaniu trzech pozostałych potrzeb z piramidy Maslowa, potrzeb wyższego rzędu: przynależności, uznania, samorealizacji. To właśnie te potrzeby odpowiadają za zaangażowanie i identyfikację pracowników z firmą, za ich lojalność i satysfakcję z wykonywanej pracy.

 

Bliższa ciału koszula
Kultura organizacji opiera się na wartościach, normach i rytuałach. Wspólnych dla wszystkich członków organizacji, włączając zarząd. I spójnych z misją i naturą firmy. Nie wystarczy dobrać kilka słów w „okrągłe” zdania i wywiesić je na tablicach w każdym miejscu firmy, w intranecie, „obrendować” nimi biura, zakłady i pracowników. Te słowa, te zdania, aby były prawdziwe, muszą opierać się na faktach, na czynach i działaniach. Brzmi patetycznie? Wystarczy poczytać wszechobecne w Internecie dyskusje i komentarze pracowników na temat swoich firm. Oderwanie formalnej kultury organizacji od faktycznie panującej w firmie jest jak szczepionka – wywołuje reakcję obronną. Szczepionka może (sic!) chwilowo ochroni organizm przed kryzysem, ale nie da mu trwałej odporności. O tę trzeba troszczyć się na bieżąco.

 

Ryba psuje się od głowy
Nie wystarczy zatem zadeklarować, jakimi wartościami kieruje się firma. Budowanie kultury organizacyjnej to praktykowanie wartości, przekładanie ich na rzeczywistość. I nieustanne dawanie przykładu. A przykład idzie z góry. Organizacja i oczekiwane przez nią wartości nie będą uznawane, jeśli nie będą ich przestrzegać menedżerowie, osoby decyzyjne. Szef nie zbuduje swojego autorytetu oczekując tego, czego sam nie realizuje. Nie będąc autorytetem nie zatrzyma i nie zaangażuje najlepszych. Szczególnie jest to odczuwalne w sytuacjach kryzysowych, w sytuacjach zagrożenia, kiedy organizm uruchamia instynkt samozachowawczy i bez wyższych niż finansowe wartości – bez idei - chroni się w spokojniejszym, bezpieczniejszym miejscu.
Czy można na to przymknąć oko?

 

Karolina Dulnik - ekspert w dziedzinie komunikacji wewnętrznej i PR, Dulnik Communico, www.dulnik.com.pl

 

Zobacz także:
kobiety w logistyce
Aż 66 proc. zatrudnionych w przemyśle lekkim to kobiety
Coraz więcej kobiet w zawodzie kierowcy pojazdu ciężarowego
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC
poradnik
Podsumowanie 2019 roku w prawie pracy
Bruksela o krok bliżej do zatwierdzenia pakietu mobilności
Klasyfikacja taryfowa towarów a Wiążąca informacja stawkowa?
Co ze starym urządzeniem do poboru opłat drogowych w Czechach?
10 wskazówek GEFCO - jak dobrze przygotować firmę na Brexit
Leasing samochodów 2019 - jak zmiany w prawie wpłynęły na rynek
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC
opinie, komentarze
Intralogistyka w 2019 – co działo się w polskiej gospodarce magazynowej?
Apetyt inwestorów na nieruchomości w CEE nie spada
Co czeka logistykę, produkcję i handel w 2020 roku?
Jak zadbać o komfortowe i twórcze środowisko pracy
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC
warto przeczytać
Poczta Polska podsumowała miniony rok
Tańczący z paletami w Wielkim Finale Raben
Nowy dyrektor pionu operacyjnego VIVE Textile Recycling
BIK w 2019 roku podpisał umowy najmu na 40 tys. mkw. powierzchni magazynowej
Koleje Mazowieckie posiadają super nowoczesny symulator jazdy
W 7R Park Tczew powstaje kolejny BTS – tym razem dla POLOmarket
Jak Dachser korzysta z inteligentnej intralogistyki?
Just-in-time w dużym rozmiarze - dedykowany transport lotniczy do elektrowni w Austr ...
Hillebrand przejmuje kolejne spółki
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC