Konto pracodawcy


Grzegorz Ostaszewski podsumował sezon French Truck Racing Championship – Polak 8 razy na podium!

Ma 26 lat i ciężarówkami interesuje się od dziecka, a to dzięki rodzicom, którzy prowadzą firmę transportową. Dodatkowo ojciec, który sam jest kierowcą rajdowym, wpoił mu pasję do sportów motorowych. Grzegorz Ostaszewski, bo o nim mowa, kontynuując rodzinną tradycję sportową, już drugi rok ściga się we francuskiej serii wyścigów ciężarówek French Truck Racing Championship.

Grzegorz, na co dzień pracuje w firmie rodzinnej Ostaszewski Transport z Radwanic k. Głogowa założonej w 1982 r. przez jego ojca, Krzysztofa. Junior razem z rodzicami zarządza firmą, dogląda taboru, pilnuje realizacji kontraktów, a także regularnie siada za kierownicą i jeździ w trasy długodystansowe, wożąc na ogół dla branży automatowe do Szwajcarii, Austrii, Włoch, Niemiec czy Rumunii. W firmie Ostaszewski Transport oprócz potrzeby obniżania kosztów eksploatacji, otwarcie mówi się o komforcie pracy i odpoczynku kierowcy, dlatego właściciel inwestuje w oszczędne, dobrze wyposażone pojazdy, dbając o wygodę kierowców jeżdżących w dalekie trasy. Flota spółki liczy ok. 180 pojazdów, z czego niemal połowa, to Renault, głównie modele Renault Trucks T, z silnikami o mocy 440 KM i 480 KM. Między podpisywaniem faktur a planowaniem spedycji Grzegorz opracowuje strategię na kolejne zawody. W wolnych chwilach realizuje, bowiem – podobnie zresztą jak jego ojciec – swoją drugą obok ciężarówek pasję, a są nią sporty motorowe. Bierze udział w wyścigach ciężarówek – aktualnie jeździ w lidze francuskiej i jest pierwszym ścigającym się w tej serii Polakiem.

French Truck Racing Championship
Impreza, jaką są wyścigi ciężarówek, ma swoją długą tradycję we Francji. Rywalizujące 5,5-tonowe ciężarówki wyposażone w silniki o potężnych mocach przyciągają na tory wielotysięczne grupy fanów – dla przykładu wrześniowe zawody w Le Mans oglądało 57 200 widzów. W ubiegłym roku Grzegorz Ostaszewski debiutował i jak sam przyznaje, na początku nie było łatwo. - Oprócz dopasowania ciężarówki do stylu mojej jazdy, czyli m.in. dostrojenia zawieszenia i układu hamulcowego, trzeba było też zgrać zespół w międzynarodowej obsadzie. Zdobywałem doświadczenie z techniki jazdy oraz poznawałem tory – gdyż w przeciwieństwie do większości moich francuskich kolegów, jeździłem po nich po raz pierwszy – wspomina kierowca. Z wyścigu na wyścig zajmował wyższe miejsca, stawał na podium i zdobywał puchary, również w kategorii debiutanta – ostatecznie sezon 2017 ukończył z 5. lokatą w klasyfikacji generalnej wśród 24 konkurentów.
W tym roku ten sukces powtórzył – był piąty na 25 kierowców startujących w sezonie wyścigowym, składającym się z 6 eliminacji, – przy czym każda z nich rozegrana została w weekend na francuskim torze, co oznaczało dwa wyścigi w sobotę i dwa w niedzielę. Polak w sezonie ośmiokrotnie stawał na podium: sześć razy na 3. miejscu i dwa razy zdobył najcenniejszy puchar za 1. miejsce! Walka podczas sezonu była zaciekła. Grzegorz rywalizował na równi z doświadczonymi zawodnikami z pierwszej trójki klasyfikacji kierowców, a gdy dojeżdżał do mety i zwyciężał wyścig, miał ich dosłownie tuż „za plecami”. Jednak zawody to też nieprzewidziane sytuacje, kolizje czy problemy techniczne. W Nogaro po drugim sobotnim wyścigu okazało się, że konieczna jest wymiana skrzyni biegów – nowy mechanizm trzeba było sprowadzić z siedziby zespołu z Paryża odległego od toru o 750 km. Skrzynia dotarła o 4:00 rano w niedzielę, i tylko dzięki zaangażowaniu całego zespołu Polak wystartował przywożąc w nagrodę kolejne trofea.
Warto dodać, że tory to obiekty projektowane z myślą o rywalizacji mniejszych pojazdów. Są wąskie – dla ciężarówek jest więc ciasno, co prowadzi do wielu kolizji podczas wyprzedzania –  i mają dużo zakrętów, co z kolei jest obciążeniem dla hamulców. Dlatego też po każdym wyścigu zespół mechaników ciężko pracuje by przygotować uszkodzone pojazdy do kolejnych zmagań. Zespół Team 14, w którym jeździ Grzegorz Ostaszewski, istnieje od 1995 r. i tworzą go pasjonaci wyścigowi oraz doświadczeni mechanicy, członkowie fabrycznej ekipy Renault Trucks de Blainville.

Wyczynowe Renault Premium
Polak rywalizuje wyścigowym 5,5-tonowym Renault Premium Racing, którego sercem jest podrasowany 13-litrowy silnik Renault DXi13 Racing, o mocy podniesionej do 1200-1300 KM, przy momencie obrotowym 5500 Nm. Pojazd rozpędza się do 100 km/h w 6 sekund, a po 11 sekundach od startu, osiąga ograniczone regulaminem 160 km/h. Ten wyczynowy model do ciężarówki różni się znacznie od pojazdów drogowych.
- Różnice są przede wszystkim w zawieszeniu, które w cywilnym pojeździe jest pneumatyczne, w wyścigowym natomiast znajdziemy tylko resory i amortyzator. W cywilnej ciężarówce silnik jest pod kabiną, w wyścigowej za kabiną, w cywilnej jest pneumatyczny układ hamulcowy, w wyścigowej też jest, ale z dodatkowym chłodzeniem hamulców wodą – wylicza Grzegorz. - Generalnie woda odgrywa dużą rolę w pojeździe, oprócz tarcz hamulcowych, chłodzi też zbiornik z paliwem oraz intercooler. Jest jej więcej niż paliwa. Na poszczególnych kołach zamontowane są czujniki, dlatego w czasie wyścigu widzę na wyświetlaczu temperaturę wszystkich tarcz hamulcowych – pożądana temperatura to w granicach 350 – 400 stopni przy włączonej wodzie. Gdyby wyłączyć chłodzenie wodą, po jednym okrążeniu temperatura tarcz hamulcowych wzrośnie do ok. 1000 stopni i w tym momencie nie ma już możliwości uruchomienia chłodzenia, tarcze pękają – dodaje kierowca.
Pod samochodem zamontowane są płyty żeliwne, by pojazd miał jak najniżej środek ciężkości, i jak najlepiej pokonywał zakręty. Kabina wzmocniona jest spawaną klatką bezpieczeństwa i wyposażona w anatomiczny kubełkowy fotel z pięciopunktowym pasem bezpieczeństwa. Kierowca wyścigowy musi być odporny nie tylko na stres związany z rywalizacją, ale i na wysoką temperaturę panującą w kabinie. Jest ubrany w kombinezon wyścigowy, pod spodem ma specjalną ognioodporną bawełnianą bieliznę. Do tego kominiarka, kask, rękawiczki. - Temperatury we Francji, gdzie odbywają się wyścigi, są zdecydowanie wyższe niż u nas w kraju. W ub. sezonie podczas zwodów w Nogaro w kabinie były 62 stopnie. Można, więc momentami przestać racjonalnie myśleć, dlatego i na takie sytuacje muszę być odporny – wspomina Grzegorz.

Chłopak z pasją
Już w wieku 7 lat ojciec Grzegorza nauczył go prowadzić pojazd ciężarowy, więc prawo jazdy na tę kategorię zrobił od razu, gdy uzyskał pełnoletność. Ścigał się w motocrossie i na quadach, a ponieważ towarzyszył ojcu podczas rajdów, obserwował przygotowywanie ciężarówek do startu i pracę mechaników w warsztacie – sam zapragnął jeździć. Najpierw, jako pilot ojca, a od 2012 r. – z sukcesami – samodzielnie ścigał się ciężarówką w długodystansowych rajdach offroadowych. Rok później przez jeden sezon jeździł w czeskim zespole w europejskiej serii wyścigów ciężarówek. - W wyścigach najbardziej fascynuje mnie adrenalina i możliwość odstresowania od życia codziennego, to taka odskocznia od bieżących spraw, bo mimo młodego wieku aktywnie biorę udział w życiu firmy i od rana do wieczora jestem w pracy. Wyścigi to jednocześnie spełnianie moich marzeń – komentuje Grzegorz Ostaszewski.

(źr. renault Trucks)

kobiety w logistyce
Ellina Lolis country managerem JF Hillebrand – operatora logistycznego rynku napojów i alkoholi
Polka awansowała w globalnej strukturze Grupy GEFCO
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC
poradnik
Do czego polski przewoźnik ma najwięcej pytań?
Dachser radzi jak przygotować się na twardy Brexit
Jak przygotować kierowcę do kontroli?
Prowadzisz magazyn – lepiej sprawdź czy masz instrukcję bhp prac transportowych
Jak obniżyć koszty operacyjne firm?
Duże zmiany na rynku transportów do 3,5
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC
opinie, komentarze
Kondycja polskiego transportu drogowego będzie słabnąć?
Cofnięty licznik plagą na polskim rynku samochodów używanych?
Czy na rynku nieruchomości logistycznych czekają nas kolejne rekordy – Prologis prognozuje rok 2019
10 lat rynku magazynowego w Polsce i 10 zmiennych, które znaczyły najwięcej
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC
warto przeczytać
Grupa Fracht otwiera nowe oddziały w Afryce
Nowi właściciele i nowe plany rozwoju DCT Gdańsk
DB Schenker modernizuje sieć krajową wdrażając 800 nadwozi wymiennych
Gefco uruchomiło przewozy kolejowe towarów ADR do Chin
Agility podsumowało 2018 rok
Prologis stworzył nowy rodzaj umowy najmu powierzchni magazynowej
7R ruszyło z kolejną inwestycją na Śląsku
Robot zamiast kuriera - FedEx Express wprowadza nowe rozwiązanie w dostawach ze skle ...
Ladies' Winter Tea 2019
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC