Dodaj ogłoszenie o pracy


Zmienia się układ sił na rynku TSL! Czy globalni operatorzy stracą swoją konkurencyjność?

W branży transportu drogowego przez lata dominowało przekonanie - kto robi skalę na wolumenach, ma kapitał i własny dział IT, ten dyktuje warunki. Czyli najwięksi operatorzy logistyczni, a reszta dostosowuje się do stawek, terminów i marż wyznaczanych przez tych największych. Wydawało się, że taki stan jest nie do zmiany, że wygrają najwięksi i ci, którzy się skonsoliduję. Tymczasem, dziś to założenie zostało zakwestionowane. Nie przez regulacje legislacyjne, lecz przez technologię - rozwiązania stworzone i dostępne w Polsce.

Już od kilkunastu miesięcy, spółka technologiczna ALEET wdraża w naszym kraju cyfrowego bliźniaka transportu drogowego - dynamiczny model operacyjno-ekonomiczny, który odwzorowuje rzeczywiste funkcjonowanie floty i operacji przewozowych. To nie jest dashboard, raport ani kolejna nakładka na system TMS. To analityczny model przetwarzający dane aktualne i historyczne, który uczy się na realnych operacjach i analizuje tysiące scenariuszy operacyjnych przed podjęciem decyzji o wyborze najlepszego z nich.

Jeżeli przyjąć, że w branży o jednocyfrowych marżach (oscylujących w granicach od 3% do 5%) każda poprawa efektywności ma znaczenie strategiczne, to deklarowane i - jak podkreśla Aleet - potwierdzone w praktyce redukcje kosztów operacyjnych sięgające 30% oraz wzrosty rentowności o kilkadziesiąt procent, mają wymiar strukturalny i decydują o opłacalności całego biznesu. To nie kosmetyka. To zmiana rachunku ekonomicznego.

Mit technologicznej przewagi globalnych graczy
Duże organizacje logistyczne od lat budują narrację o własnych, rozbudowanych działach IT jako źródle przewagi konkurencyjnej. Setki specjalistów, wieloletnie projekty, autorskie moduły planistyczne, wszystko to miało tworzyć przewagę konkurencyjną i barierę wejścia dla mniejszych operatorów. W praktyce, wiele z tych struktur koncentruje się na utrzymaniu istniejącej infrastruktury, integracjach i bieżącym wsparciu operacji. Innowacja bywa podporządkowana stabilności, a projekty przełomowe często grzęzną w wewnętrznych procedurach i kompromisach.

- Skala wolumenów i własne działy IT stały się synonimem bezpieczeństwa. Problem w tym, że bezpieczeństwo rzadko rodzi przełom – mówi dr Katarzyna Marczuk, prezes zarządu ALEET i twórczyni koncepcji cyfrowego bliźniaka transportu drogowego. - Wielu dużych graczy optymalizuje status quo. Niewielu jest gotowych zakwestionować własny model operacyjny – podkreśla dr Katarzyna Marczuk.

Cyfrowy bliźniak floty ALEET nie zastępuje systemów transakcyjnych, lecz buduje nad nimi warstwę analityczną, która odwzorowuje realne ograniczenia floty tj. czasy pracy kierowców, przestoje, opłaty drogowe, strukturę kontraktów, charakterystyczne wąskie gardła, itp. Model jest kalibrowany tak, aby odpowiadał rzeczywistości operacyjnej - nie uproszczonym założeniom. Na tej podstawie algorytmy AI analizują tysiące scenariuszy - różne warianty np. alokacji pojazdów, zmiany kolejności realizacji zleceń, modyfikacji struktury kontraktów czy wejścia w nowe relacje, ładunki. Każdy wariant oceniany jest pod kątem kosztów jednostkowych, wykorzystania zasobów i wpływu na wynik finansowy.

Jeden model zamiast zespołu spedytorów i planistów
Według danych ALEET, jeden wdrożony model cyfrowego bliźniaka floty może wykonywać pracę odpowiadającą nawet zespołowi planistów czy spedytorów. A koszt wdrożenia modelu odpowiada rocznej pensji jednego etatu, przy ROI (Return On Investment) nie dłuższym niż od 3 do 6 miesięcy, często też krótszym. Czas implementacji liczony jest w tygodniach, a rozwiązanie to integruje się z istniejącymi, dowolnymi systemami, bez konieczności przebudowy infrastruktury IT.
W praktyce oznacza to możliwość bezpiecznego testowania decyzji wysokiego ryzyka, od reorganizacji siatki połączeń po zmianę struktury stawek, zanim firma podejmie zobowiązania finansowe. Zamiast opierać się wyłącznie na doświadczeniu i intuicji planisty albo spedytora, firma otrzymuje symulację tysięcy wariantów wraz z ich konsekwencjami kosztowymi i dla marży.
- Nie chodzi tu o zastępowanie ludzi algorytmem - podkreśla prezes zarządu ALEET. - Chodzi o to, aby decyzje były podejmowane w oparciu o systemową analizę, a nie wyłącznie o dane historyczne, często w większości telematyczne, i nie w oparciu o przyzwyczajenia. W praktyce wygląda to tak, jakby spedytor czy planista miał do dyspozycji np. 10 asystentów, którzy dokonują błyskawicznej analizy danych, generując tysiące scenariuszy aby wybrać ten najlepszy – dodaje dr Katarzyna Marczuk.

Polska jako pionier zmiany
Pierwsze europejskie wdrożenie cyfrowego bliźniaka floty zostało zrealizowane w Polsce, na jednym z największych i najbardziej konkurencyjnych rynków transportu drogowego w Unii Europejskiej. Dziś rozwiązanie działa już w kilku firmach transportowych i logistycznych, obejmując realne floty, realne kontrakty i realne rachunki wyników. To nie pilotaż ani demonstrator technologii, lecz operacyjne narzędzie wykorzystywane w codziennym zarządzaniu. Wyniki nie są założeniami - są dokładnie policzone. Wdrożone modele przyniosły redukcję kosztów operacyjnych sięgającą nawet 30% oraz istotny wzrost rentowności na poziomie pojedynczych tras, kontraktów i całych segmentów działalności. W praktyce oznacza to zmianę sposobu podejmowania decyzji - od reaktywnego zarządzania do planowania opartego na symulacji tysięcy scenariuszy operacji i ich wpływu na marżę.
W tej sytuacji pytanie dla branży nie brzmi już - czy technologia może zadziałać, lecz jak szybko stanie się nowym standardem zarządzania transportem. Dyskusja przesuwa się z poziomu eksperymentu na poziom strategii.

Korekta konkurencyjności
Rynek TSL w Europie od lat funkcjonuje pod presją rosnących kosztów pracy, paliwa, opłat administracyjnych i finansowania. Marże pozostają napięte, a konkurencja cenowa nie słabnie. W takim środowisku narzędzie, które pozwala precyzyjnie identyfikować nierentowne relacje, nadmierne albo puste przebiegi, czy ukryte koszty kontraktów, przestaje być dodatkiem. Staje się elementem przewagi.

Jeżeli mniejsi i średni operatorzy zyskują dostęp do technologii, która pozwala im optymalizować flotę z dokładnością do pojedynczej decyzji operacyjnej, zmienia się punkt ciężkości sił na rynku. Skala wolumenowa przestaje być jedyną walutą konkurencyjności. Liczyć zaczyna się jakość kosztowa decyzji, przeliczona na twarde dane. Cyfrowy bliźniak ALEET nie obiecuje rewolucji w założeniach, ale on ją operacyjnie już wdraża. W branży, w której każdy procent marży decyduje o przetrwaniu, to właśnie takie rozwiązania zmieniają reguły gry na rynku.

(źr. ALEET)

 

 

czy wiedziałeś, że...
PKB Polski do 2030 roku mógłby być o 9% wyższy, gdyby zawodowy potencjał kobiet został lepiej wykorzystany. To równowartość prawie 300 mld złotych rocznie. Według badań McKinsey, większa liczba kobiet na stanowiskach kierowniczych skutkuje lepszymi wynikami finansowymi firm, które mają aż o 26 proc. większe szanse na wyższe zyski.
Suma przeładunków portów polskich w pierwszym półroczu 2025 roku wyniosła 68 462,7 tys. ton, tj. o 1,05% więcej niż w analogicznym okresie 2024 roku (+708,1 tys. ton) - podaje Actia Forum na podstawie danych z zarządów portów. Polskie porty spadki zanotowały w czterech grupach ładunkowych: węgiel i koks (-8,22%), zboże (-33,09%), drewno (-0,09%) oraz paliwa (-1,50%). W pozostałych kategoriach obserwowane były wzrosty: inne masowe (+16,42%), drobnica (+9,60%), ruda (+45,66%).
W pierwszej połowie 2025 r. rynek nieruchomości logistycznych w Polsce utrzymał stabilny wzrost. Całkowite zasoby zwiększyły się o 7% r/r do poziomu 36,03 mln mkw. mimo obserwowanego trendu spadkowego w nowej podaży (1,15 mln mkw.; -30% r/r) i ostrożniejszego podejścia deweloperów do startu nowych projektów (1,47 mln mkw.; -26% r/r). Obserwowana jest stabilizacja stawek czynszów ofertowych. Pomimo niepewności makroekonomicznej sektor pozostaje jednym z najatrakcyjniejszych dla inwestorów - za AXI IMMO.
UE wprowadza nowe przepisy dotyczące przejrzystości płac, które mają obowiązywać od 7 czerwca 2026 r. Firmy o zatrudnieniu ponad 50 osób będą musiały udostępniać dane o wynagrodzeniach.