Jak zostać operatorem logistycznym nie mając doświadczenia w branży TSL? Rozmowa z Janem Bartoldem i Robertem Bartoldem, właścicielami firmy PRO-LOGIS s.c.

(na zdj. od lewej Jan Bartodl - syn Roberta Bartolda - od prawej)Kiedy zaczynaliście 4 lata temu działalność w zakresie usług magazynowania i logistyki nie mieliście żadnego doświadczenia na rynku TSL?  

Robert Bartold (RB) – To prawda, chociaż wcześniej pracując jako dyrektor handlowy uczestniczyłem w tworzeniu magazynu, struktury, wyposażenia, systemu, więc miałem jakieś pojęcie o funkcjonowaniu magazynu. Przez wiele lat prowadziłem też firmę handlową na rynku wydawniczym i mając sieć księgarni korzystałem z usług logistycznych w szerokim zakresie. Jednakże kryzys dosyć mocno odcisnął piętno na rynku księgarskim, więc poszukiwałem alternatywy. Wówczas wynajmowałem magazyn na potrzeby własne i stwierdziłem, że może warto go wykorzystać w celach zarobkowych i spróbować swoich sił w innej branży. Jeden z moim znajomych pracował w magazynie, który również świadczył usługi magazynowe dla mojej firmy i to on pomógł mi w ustawieniu niektórych procesów logistycznych. A skoro miał doświadczenie w pracy na rynku usług logistycznych oraz dystrybucyjnych, zaproponowałem mu założenie razem spółki i tak w 2011 r. powstała firma pod nazwą Pro-Logis. Mój wspólnik wniósł know how logistyczne, a ja przyprowadziłem pierwszych dwóch klientów. Każdy z nas wykorzystał swoje mocne strony i sieć kontaktów.

Zaczynaliście od dwóch klientów, a dzisiaj …

RB - Tak, i bardzo szybko pozyskaliśmy kolejnych, a dzisiaj jest ich 29. Rozpoczynaliśmy od rynku księgarskiego. Jednakże dzięki rekomendacjom, dość szybko doszli kolejni klienci z innych branż, m.in. z branży spożywczej, kosmetycznej, alkoholowej, zabawkarskiej, czy też odzieżowej.

W jaki sposób organizujecie dystrybucję towarów z waszego magazynu?

RB - Na zasadzie podwykonawstwa. Na stałe współpracujemy z firmami kurierskimi, z kilkoma spedycjami i przewoźnikami. Outsourcing transportu sprawdza się bardzo dobrze, więc nie ma sensu inwestować w pojazdy.

Jak to się stało, że do spółki dołączył Pana syn – Jan Bartold?
RB – Rozwój firmy wymagał ciągłych inwestycji, po trzech latach mój wspólnik powiedział pas, odkupiłem od niego udziały, a on sam pozostał w firmie na stanowisku kierownika magazynu, pracujemy wspólnie do dzisiaj. Na początku zagrały sprawy formalne, po odejściu wspólnika ktoś musiał wejść do spółki, ale gdzieś tam w głębi duszy miałem nadzieję, że Janek dołączy do biznesu. Tak też się stało. Mimo jeszcze młodego wieku i braku doświadczenia, bardzo szybko wdrożył się do pracy i stał się moją prawą rękę.

Jan Bartold (JB) – Już w liceum interesowałem się biznesem i wiedziałem, że chcę mieć własną firmę. Chyba wyrosłem w takiej atmosferze, bo mój tato od kiedy pamiętam, zawsze prowadził własny biznes. Obecnie studiuję zarządzanie, co mam nadzieję pozwoli przygotować się do prowadzenia i rozwoju naszej spółki.

Według jakiej strategii działacie?

JB - Nie mamy długoletniej strategii, raczej wyznaczamy sobie cele. Oczywiście to ma dobre i złe strony, bo widząc cel można przestać myśleć racjonalnie. Więc staramy się rozwijać firmę krok po kroku, organicznie, w oparciu o własne środki.

Ze strony jakich firm obawiacie się największej konkurencji?

RB - Na pewno jest wiele takich firm jak nasza, zwłaszcza na rynku warszawskim. Generalnie nie patrzymy na to co robi konkurencja, tylko skupiamy się na naszym potencjale i obsłudze klienta. Nie chcemy wygrywać przetargów za wszelką cenę, ale zdobywać klientów jakością, elastycznością i przez ich rekomendacje.

Jak postrzegacie rynek logistyczny, jak oceniacie jego potencjał do dalszego rozwoju?

JB – Wygrywamy jakością i elastycznością i to jest nasz największy plus. Patrząc z perspektywy naszej firmy, potencjał rozwoju jest ogromny. Wchodzimy obecnie na rynek e-commerce, a ten segment rynku, jak wiadomo rozwija się bardzo dynamicznie. Dostarczamy towary do największych sieci handlowych, hurtowni, punktów detalicznych jak również odbiorców prywatnych. Posiadamy linie do foliowania, maszyny do pakowania, metkujemy, drukujemy etykiety.  Naszym klientom staramy się podpowiadać jak najlepsze rozwiązania, których być może nie znaleźliby u naszej konkurencji. Jeśli jesteś elastyczny, otwarty na potrzeby klientów, to rynek stworzy sam potencjał dla firmy i jej rozwoju. W przyszłość patrzymy z ogromnym optymizmem i nowymi pomysłami.

Pro-Logis jako pracodawca, co jest najważniejsze w budowaniu zespołu przy tego typu działalności?

RB – Przede wszystkim zaufanie do ludzi. To czego oczekujemy od pracowników, to rzetelności i lojalności. Postępujemy fair wobec każdego pracownika i tego samego oczekujemy od naszego zespołu. Zawsze stawiałem na ludzi. Bo maszynę można sprzedać, kupić, wymienić, ale jak nie szanujesz pracownika, to on nie będzie szanować też Ciebie. Prosta zasada.
JB – Pracownicy chyba nas lubią…? (śmiech!)

RB - Wiemy, że na tym rynku usług, często wygrane ceną przetargi odbywają się kosztem pracowników (mówię to w kontekście niskich stawek za usługi). My tego unikamy, nie łapiemy klienta za wszelką cenę, bo nie chcemy oszczędzać na pracownikach. Są stanowiska, na których jest rotacja, ale większość to pracownicy, którzy są z nami niemalże od początku. To też o czymś świadczy.

Pro-Logis za 10 lat?

JB – Hmm… Dobre pytanie, bo jak wspomniałem nie mamy długoletniej strategii, ale zawsze rozglądamy się za okazją na rozwój. Jedną z nich mogą być fundusze unijne, które będą kluczowe dla naszych długofalowych i kosztochłonnych inwestycji, m.in.  w nowoczesne technologie. Specjalizujemy się w obsłudze MŚP i rośniemy wraz z naszymi klientami. Obecnie stawiamy na obsługę rynku e-commerce.

RB – Przyznam, że to Janek - młodsze pokolenie - jest tą osobą, która wyznacza cele i wizje przyszłości. Dobre jest to, że jeszcze jesteśmy młodą firmą i jest w niej wiele do zrobienia. Cały czas jesteśmy w procesie rozwoju.

A czy zamierzacie pójść jeszcze w jakimś nowym kierunku, np. spedycja?
JB – Tak, właśnie myśleliśmy o spedycji. Mamy już nawet plan na wdrożenie usług spedycyjnych i uważamy ten segment za istotny dla dalszego rozwoju. Pracujemy teraz nad wprowadzeniem tych planów w życie i prawdopodobnie już wkrótce zaczniemy działać w nowym obszarze.

Dziękuję za rozmowę
Beata Trochymiak

Pro-Logis s.c. w liczbach: spółka powstała w 2011 r., w Warszawie, specjalizuje się w usługach magazynowych: co-packingu, konfekcjonowania, dystrybucji. Obecnie firma zatrudnia ponad 20 osób osób na stałe i na zasadzie pracy tymczasowej. Posiada  2500 mkw. powierzchni magazynowej wyposażonej w 5 hydraulicznych ramp dających możliwość rozładunku i załadunku dużych TIRów jak również samochodów dostawczych, posiada automatyczną linię do foliowania o wydajności ponad 1000 egz./h, maszyny do pakowania w folię LDPE, drukarki etykiet.

najczęściej czytane
Jakie kary zapłacisz za naruszenia przewozu towarów w systemie monitorowania transp ...
Raben dzieli się swoim doświadczeniem - jak zredukować koszty transportu!
Logistyka w erze 4.0 nie osiągnie sukcesu bez efektywnej obsługi posprzedażnej
Wakacyjna akcja Pajacyka – debata o niedożywieniu dzieci w Polsce - z udziałem PA ...
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC
warto przeczytać
Wiadomości
Kup jagodziankę i pomóż podopiecznym akcji „PODRÓŻ DLA INNYCH” - akcja trwa do 25 sierpnia!
Raporty
Rynek magazynowy nie słabnie – kolejne rekordy już nadchodzą!
Wiadomości
Zbierają się ciemne chmury nad branżą transportową?
Raporty
To nie duże koncerny generują największy obrót w handlu zagranicznym a firmy MŚP
JoomlaXTC News - Copyright Monev Software LLC